BLOG << zobacz wszystkie wpisy

14 października 2012,

Bogaty młodzieniec?

Mdr 7,7-11 · Ps 90,12-17 · Hbr 4,12-13 · Mt 5,3 · Mk 10,17-30

W dzisiejszej Ewangelii czytamy historię spotkania Jezusa z kimś kto zadaje Jezusowi pytanie o życie wieczne. Trzej Ewangeliści odnotowują to wydarzenie, wszyscy podają, że ów człowiek był bogaty a Mateusz
uzupełnia, że był również młodzieńcem. Tak powstał tytuł dzisiejszej perykopy: “bogaty młodzieniec”.

Pytanie, jakie młodzieniec zadał Jezusowi jest początkiem niespodziewanego dialogu. Jezus jako Nauczyciel często odpowiadał na takie pytanie, jakie zadał młodzieniec jednak tym razem doprowadziło ono do zaskakującej konkluzji, a mianowicie, że bogatemu trudno jest wejść do Królestwa Bożego. Nawet więcej, z ludzkiego punktu widzenia jest to niemożliwe. No bo czyż może wielbłąd przejść przez ucho igielne? Patrzę jednak na bogatego młodzieńca ze współczuciem. Nie jest on bowiem złym człowiekiem. O przykazaniach mówi:
“tego wszystkiego od młodości przestrzegam” (czyli od 13 roku życia, kiedy to miał obrząd bar-mitzwy (syn prawa). W jego sercu był jednak niepokój, że czegoś mu brakuje. To dlatego przyszedł do Jezusa i zadał
pytanie, “co [jeszcze] mam robić, bo osiągnąć życie wieczne”.

Jezus udziela mu odpowiedzi , która powala na kolana. “Sprzedaj i rozdaj wszystko. Potem przyjdź i choć za mną”. Tu kryje się bardzo głęboka myśl: “Skąd pochodzi Twoje poczcie bezpieczeństwa?” Jeżeli z majątku, to musisz się go pozbyć, aby Chrystus stał się dla Ciebie Wszystkim. Kiedy zostawiasz wszystko i idziesz za Jezusem, to on staje się twoją Skałą, punktem odniesienia wszystkiego, źródłem bezpieczeństwa i wartości. Bardzo często przeszkadza w tym bogactwo. Czasem może to być jakaś inna rzecz, na przykład rodzina albo grzech. W nauczaniu Jezusa znajdziemy słowa o konieczności porzucenia rodziny albo odcięcia ręki, gdy jest powodem grzechu. Słowa są twarde i bezkompromisowe bo chodzi o rzecz niezwykle ważną i najcenniejszą:
życie wieczne w Bogu. Bogaty młodzieniec odchodzi zasmucony gdyż nie jest w stanie oderwać się od przywiązania do bogactwa. Pytanie dla nas jest takie, czy zerwałem wszelkie więzy przeszkadzające mi w
całkowitym zaufaniu Bogu i zawierzeniu tylko Jemu? Tyle możesz i musisz zrobić, aby osiągnąć życie wieczne.