BLOG << zobacz wszystkie wpisy

8 kwietnia 2013,

Fiat

Iz 7, 10-14 · Ps 40 · Hbr 10, 4-10 · Łk 1, 26-38

Czytając Nowy Testament często zadaję sobie pytanie: czy mam taką postawę, jak Jezus, czy mam taką postawę jak Paweł, jak Piotr? Dzisiaj św. Łukasz prowadzi nas do pytania, czy mam taką postawę jak Maryja, która odpowiedziała Bogu: „Niech mi się stanie (łac. fiat) według słowa Twego”

Oczywiście, łatwo jest wypowiadać takie słowa, gdy czytamy o Bożych obietnicach, dziełach czy błogosławieństwach. Ale gdy trafiamy na wezwania w postaci przykazań, i ostrzeżeń, to sprawa nie jest prosta. Np. w liście do Galatów czytamy: „kto skąpo sieje, skąpo też żąć będzie”, „kto sieje w swoim ciele, jako plon życia zbierze zagładę”. W takich sytuacjach zazwyczaj odpowiadam Bogu: „niech mi się NIE stanie, według Słowa Twego. I proszę Boga o miłosierdzie.

Maryja została wezwana do rzeczy bardzo ryzykownej. Przyjęcie Bożej oferty było trudne dla jej emocji. Przecież to mogło bardzo zranić Józefa, rozgniewać. Atakowało jej relację z mężem. Było to również niebezpieczne dla jej życia, nie wiedziała do końca, jak zachowa się Józef. Mógł ją oddalić potajemnie, jak zamierzał zrobić, bo był człowiekiem prawym. Mógł ją oddać na znieważenie, jako niewiernej, cudzołożnicy i zainicjować jej ukamienowanie, czyli śmierć. „Prawo nakazuje nam takie ukamienować” mówili uczeni w Piśmie, którzy przyprowadzili do Jezusa cudzołożnicę.

Decyzja Maryi była więc decyzją wielkiego zaufania Bogu, że On trzyma jej życie w Swoim ręku. I takiej wiary, pełnej ufności potrzeba również nam. Niech Maryja będzie naszym wzorem, zarówno w zaufaniu Bogu jak i codziennym kroczeniu w Jego Słowie. Zazwyczaj nasze FIAT nie jest tak dramatyczne, ale pamiętajmy, że kto jest wierny w drobnych sprawach temu wielkie rzeczy też dane będą.