BLOG << zobacz wszystkie wpisy

9 marca 2012,

Kochać mocą Bożą

Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28 · Ps 105 · Mt 21, 33-43. 45-46

Dzisiejsze czytania są bardzo wstrząsające, pokazują w jakich wielkich doświadczeniach kształtuje się charakter człowieka i wykuwane są Boże plany oraz realizowana sprawiedliwość.

Wolność człowieka jest wielkim darem, ale może go popychać do wielkich zbrodni. Motywy zbrodni ukryte są w grzesznych cechach naszego charakteru, a św. Jan pisał o pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pysze tego świata.

Bracia zazdrościli zwyczajnie Józefowi przychylności ojca. Jest w tym błąd Jakuba, który faworyzował jednego ze swoich synów, jest błąd Józefa, który się z tym obnosił – opowiedział między innymi braciom swój sen, w którym oni oddawali mu cześć. Ale to nie usprawiedliwia w żadnym razie haniebnego czynu, jaki na Józefie popełnili. Zazdrość wynika z porównywania się z innymi, a porównywanie się bardzo rzadko przynosi dobre owoce. Możemy mieć wiele powodów do zazdrości innym. Św. Paweł napisał, że jeżeli chcecie się porównywać, to porównywajcie się z Jezusem.

Kiedy spojrzymy na ten fragment w świetle kazania na górze, to odkryjemy, że każdy z nas jest podobny do braci Józefa: ma słuszne powody, by kogoś nie lubić. Zapominamy, że mamy kochać każdego i mówimy sobie: „ale jak tu kochać kogoś takiego?” Podpowiadam: Mocą Bożą! Nie ma innej siły!

Życzę każdemu doświadczenia obietnicy z Listu do Rzymian: „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.” (Rz 5, 5) Miłość już została w nas wlana. Co z nią robimy? To jeszcze jedno ważne wielkopostne pytanie.