BLOG << zobacz wszystkie wpisy

25 marca 2013,

Niezwykła uczta

Iz 42, 1-7 · Ps 27 · J 12, 1-11

Czytając dzisiejszą Ewangelię zastanawiałem się nad atmosferą uczty, którą urządzono na cześć Jezusa w Betanii. Czy była tam radość, jak zwykle bywa na uczcie, czy raczej trąciło stypą. Bo w końcu, jak podaje Jan, było to na 6 dni przed Paschą. Jezus wiedział, że to ostatnie dni przed męczeńską śmiercią. Patrząc na wątek z namaszczeniem Jego nóg można dojść do wniosku, że specjalnie się nie krył z tym, co za kilka dni się z Nim stanie. Dodatkowo, beznadziejny Judasz, który był uczniem Jezusa już tylko z nazwy. Kto z nas umiałby się cieszyć na uczcie wiedząc, że za kilka dni będzie pojmany, maltretowany i zabity? Wizja śmierci zdaje się odbierać radość.
Z drugiej jednak strony jest Łazarz. Żywy dowód na wielkość i wspaniałość Boga. Potwierdzenie tego, że Jezus jest Synem, Bogiem działającym mocy, pokonującym nawet śmierć. I wydaje mi się, że jest tu analogia. Możemy potrzeć na Łazarza położonego w grobie, ale widzimy go siedzącego za stołem razem z Jezusem. Możemy patrzeć na ukrzyżowanie Jezusa, ale możemy widzieć również Jego zmartwychwstanie i pusty grób. Możemy patrzeć na nasze cierpienie i śmierć, naszych bliskich, rodziny, ale możemy też widzieć dzień zmartwychwstania.
Jestem przekonany, że Jezus patrzył dalej niż tylko na następne 6 dni. Patrzył na zmartwychwstanie, spotkania z uczniami, powrót do Ojca. Oczywiście każdy dzień przeżywał normalnie, to nie był trans, ale patrzenie z wizją. My też jesteśmy wezwani do patrzenia z wizją, szukania tego, co w górze, dnia zmartwychwstania, nagrody w niebie. I w rezultacie myślę, że to może pomóc nam iść przez trudy i cierpienia z radością. Patrzenie w górę może pomóc nam przebaczyć i żyć w wolności. Jezus patrzył dalej niż Jego krzyż, widział wypełnienie woli Ojca i dlatego jestem przekonany, że cieszył się razem ze współbiesiadnikami. To była prawdziwa uczta. Byli też prawdziwi przyjaciele: Łazarz, Maria i Marta, byli Apostołowie, trwał czas radości.
Na zewnątrz był tłum ciekawskich i coraz większa zawziętość przywódców religijnych. Pętla wokół Jezusa zaciskała się coraz bardziej. „Postanowili Go zgładzić” pojawia się coraz częściej. A Jezus, wbrew tym okolicznościom ucztuje z przyjaciółmi. Cieszy się chwilą, bo jest ona radosna i umie też ją zobaczyć w szerszej perspektywie. On przyszedł, aby pełnić wolę Ojca. I to jest wzorem dla nas.