BLOG << zobacz wszystkie wpisy

16 lipca 2012,

Obfitość błogosławieństwa i pełnia łaski

Iz 1, 11-17 · Ps 50 · Mt 10, 34 – 11, 1
Dzisiejsza Ewangelia jest przejmująca i niepokojąca dla każdego, kto choć na chwilę się zatrzyma i nad jej znaczeniem zastanowi. Jezus, który wg. proroctwa Izajasza jest “Księciem pokoju”, mówi, że przynosi miecz i mówi o odrzuceniu brata, siostry, rodziców, dzieci. Kto jest godzien Jezusa? Dlaczego swoim wybranym stawia tak wielkie wymagania? Nie da się chyba zrozumieć dobrze dzisiejszej Ewangelii bez odwołania do innych świętych tekstów, np. do wczorajszego czytania z listu do Efezjan. W tym jednym długim zdaniu z Ef 1, 3-14 (w jęz. oryginalnym jest to jedno zdanie) św. Paweł ukazuje wielkość planu zbawienia, obfitość łaski jakiej dostępuje ktoś, kto składa nadzieję w Chrystusie: synostwo, odpuszczenie grzechów, pełnię błogosławieństwa. To wszystko za darmo, według postanowienia Jego woli, ku chwale majestatu Jego łaski.

Bóg, który tak wiele z miłości daje, również wiele oczekuje. Inaczej mówiąc ktoś, kto jest autentycznie dotknięty tą miłością zostaje przemieniony i żyje w innej perspektywie. Wie, że wszystko jest z Boga i dla Boga. Jest to tak głęboka przemiana i przewartościowanie, że wszystko inne, włączając w to najbliższe rodzinne relacje odchodzą na dalszy plan. Kto bezwarunkowo odda życie w ręce Jezusa, ten je odnajdzie ubogacone przez Niego pełnią błogosławieństwa. Jezus nie znosi przykazań ale nadaje im właściwą perspektywę: pierwsze przykazanie “Miłuj Boga” jest najważniejsze i z niego dopiero wypływają pozostałe.

We wczorajszym czytaniu prorok Amos posłuchał Pana i poszedł głosić słowo w Izraelu. Ryzykował życie, bo nie był uznanym prorokiem, bardziej człowiekiem “znikąd”, a przepowiadał rzeczy trudne do przyjęcia. Apostołowie posłuchali Jezusa, gdy ich rozsyłał po dwóch bez torby z jedzeniem i zapasowego ubrania. Miłość Boga jest pierwszym przykazaniem i musi być ponad wszystko. Kochając Go adorujemy Jego majestat i zgadzamy się na Jego plan również w naszym życiu. Nie wiemy jaki krzyż ma dla nas, ale możemy ufać w “pełnię błogosławieństw”. Utrata życia przynosi nowe życie a wszystko dla Jego chwały.

Na koniec krótka refleksja z pierwszego czytania z Księgi Izajasza. Prawdziwa miłość Boga skutkuje przemianą serca w konsekwencji dającą zmienione życie, którego cechami są sprawiedliwość, pomoc potrzebującemu (dać jeść, przyodziać, napoić – Ewangeliczne wskazania), ochrona słabych i bezbronnych. Bóg krytykuje słowami Izajasza nabożeństwa, obchodzenie świąt a nawet modlitwy, jeśli nie idą one w parze ze sprawiedliwym życiem. Prawdziwie przemienione serca sprawdzają się w codzienności a nie na “świętych zgromadzeniach”. Bo człowiek widzi to, co zewnętrzne, a Bóg patrzy na serce.