BLOG << zobacz wszystkie wpisy

28 czerwca 2013,

On chce! a Ty?

Rdz 17, 1.9-10.15-22 · Ps 128 · Mt 8,1-4

W dzisiejszej Ewangelii czytamy, że w Jezusie niemożliwe i beznadziejne staje się możliwe. Mateusz opisuje ten niesamowity cud, jako krótką, prostą rozmowę: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. – Chcę, bądź oczyszczony.”
Jakie są okoliczności? Po pierwsze, Jezusowi towarzyszą tłumy. Jezus właśnie zakończył nauczać na górze, a wielu zachwycało się tą nauką.
Jak trędowaty przedarł się w tym tłumie do Jezusa, aby upaść przed nim na kolana? Tego nie wiemy, ale na pewno wymagało to od niego wielkiej determinacji. I tu pytanie dla nas, czy my prosimy z determinacją? Prawo wymagało od trędowatych, aby do spotkanych ludzi krzyczeli z daleka „nieczysty”. Na pewno nie było łatwo dostać się do Jezusa.
Druga rzecz: Jezus wyciągnął rękę i dotknął go. Nie wiem, czy zdajemy sobie sprawę, co to znaczyło. Dotknąć trędowatego, to stać się nieczystym i zaryzykować zakażenie się. Jezus przełamuje zarówno wewnętrzną obawę jak i Prawo. Człowiek jest najważniejszy!
Rezultat: Natychmiast został oczyszczony z trądu. Kiedy przychodzi łaska uzdrowienia, jest ona widoczna dla świadków. Mateusz używa słowa „od razu”, bez żadnej zwłoki. Jezus ma moc uzdrowienia. Czasem przychodzi ono powoli, w etapach. Czasem, jak w tym wypadku, przychodzi natychmiast. Najważniejsze jest jednak to, że On ma moc i lituje się nad nami tak, jak nad tym trędowatym. Kiedy przychodzimy z głębokim pragnieniem, On nas nie odrzuci.