BLOG << zobacz wszystkie wpisy

9 lutego 2012,

Syrofenicjanka

1 Krl 11, 4-13 · Ps 106 · Mk 7, 24-30

Uzdrowienie poganki – Syrofenicjanki. Poganka, nie przestrzegająca Prawa, nie będąca w Przymierzu z Bogiem. To nie Fenicjanka z Syrii, czy Syryjka z Fenicji ale mieszkanka Syrofenicji – krainy nad morzem śródziemnym, rozciągającej się na północ od Palestyny, czyli w kierunku dzisiejszej Turcji.
Od Kafarnaum, miasta Jezusa do Tyru było jakieś 60 km w lini prostej, a do Sydonu prawie 100km. Można więc powiedzieć, że Jezus zrobił taką pielgrzymkę. Opuścił ziemię, którą zamieszkiwali Izraelici. Chciał mieć chwilę spokoju. Ale nie udaje mu się, bo nawet tu dotarła Jego sława. Przychodzi kobieta, która pragnie uzdrowienia duchowego dla córki. Pada do nóg.

Nawiązuje się bardzo ciekawy dialog. Jezus w pierwszej odpowiedzi zdaje się odmawiać prośbie o uzdrowienie, argumentując, „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest wziąć chleb dzieciom i rzucić psom”. Brzmi to bardzo obraźliwie. nie wiem, czy Jezus bada jej pokorę. Może jest poirytowany, że dotyka Go nieczysta kobieta, może przerywa Jego zasłużony odpoczynek i niszczy nadzieję Jezusa na anonimowość z dala od miejsc posługi. Nie wiem, ale widać, że nie przyjmuje jej tak, jak dzieci z domu Izraela. Kobieta jednak się nie poddaje, dalej prosi, argumentuje i ostatecznie odchodzi wysłuchana.

Była poza Narodem a jednak Jezus uszanował jej wiarę. Można powiedzieć, że widząc potrzebę złamał zasadę. Wnioski pozostawiam Wam.