BLOG << zobacz wszystkie wpisy

13 lutego 2012,

Szaleństwo w Bogu

Jk 1, 1-11 · Ps 119 · Mk 8, 11-13

Dzisiaj pierwsze czytanie – początek listu św. Jakuba – jest jakby o Bożym szaleństwie, czy inaczej szaleństwie w Bogu. No bo jak skomentować to wezwanie, by się cieszyć z problemów? Ba! Więcej: z doświadczeń, ciężkich przypadków. Na dodatek „za pełną radość”. Sprawdzam w oryginale, czy tłumacz nie przesadził z tą radością, ale nie: „za całą radość” podaje dosłowne tłumaczenie.

Chodzi o to, że w Bożym zamiarze celem dla nas jest doskonałość, a ta wykształca się w próbach i doświadczeniach. A więc komu ciężko, niech się cieszy, ponieważ Bóg nad nim pracuje – zdaje się pisać autor. W życiu jest to bardzo trudne, ponieważ problemy często odczytujemy jako powstrzymanie błogosławieństwa. Aby mieć właściwe rozeznanie św. Jakub zachęca by prosić o mądrość. Dalej wyraża przekonanie, że kto o taką rzecz prosi, na pewno otrzyma, nie powinien wątpić.

Podsumowując, św. Jakub w mocnych i zdecydowanych słowach zachęca nas, abyśmy prosili Boga o mądrość w rozeznaniu naszej sytuacji, o mądrość zobaczenia Bożych planów i celów względem nas o dostrzeganie tych obszarów, w których Bóg nad nami pracuje, aby nas doskonalić. I to rozeznanie może zamienić nasz smutek w radość, ponieważ dostrzegamy cel trudów. Wyglądamy wtedy jak Boży szaleńcy, którzy cieszyli się z przywileju cierpień dla wiary i Jezusa.

Natomiast czytanie Ewangelii jest krótkie z jasnym przesłaniem.
Ludzi, którzy przychodzili do Jezusa można, generalizując, podzielić na dwie kategorie:
1. Przychodzili z desperacką prośbą o pomoc: „Jezu, ratuj!”
2. Przychodzili żądając, by Jezus ich przekonał o swojej misji (z motywów szczerych lub nie). Żądali znaku.

Dzisiaj mamy tych drugich. Wszystkie Ewangelie pokazują, że tych pierwszych Jezus słuchał i pomagał im. Ci drudzy odchodzili z kwitkiem! W dzisiejszym czytaniu, to Jezus się oddalił.

To smutne, ale zdarza się również dzisiaj. Spotykają Mistrza, ale nie wpuszczają Go do swoich serc.