BLOG << zobacz wszystkie wpisy

6 marca 2012,

Troszczcie się o sprawiedliwość

Iz 1, 10. 16-20 · Ps 50 · Mt 23, 1-12

Rekolekcje trwają, więc nie chcę zakłócać przekazu rekolekcjonisty własnymi interpretacjami. Jestem swoją droga ciekawy, jak skomentuje dzisiejsze czytania. Zatrzymam się nad jednym fragmentem a właściwie skojarzeniami, jakie z nim miałem:
„Zaprawiajcie się w dobrem. Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, stawajcie w obronie wdowy.”

Ten fragment pokazuje, czym dla Boga jest dobro. I odpowiedź jest taka, że chodzi Mu o człowieka, a dokładniej o drugiego człowieka, a jeszcze dokładniej o drugiego i biednego człowieka.

Obserwuję, że ludzie mają w życiu różne pasje, którym poświęcają czas i pieniądze. Ale tą pasją rzadko jest drugi człowiek. Mam kolegę, który kolekcjonuje starocie, szczególnie broń białą. Gdy uda mu się gdzieś na targu staroci kupić jakiś pordzewiały sztylet, siada do jego renowacji. Spędza wiele godzin wertując internet w poszukiwaniu wiedzy o nim, czyści, poleruje, używa drogich chemikaliów, by nadać mu piękny wygląd. Ostatecznie przedmiot ląduje na ścianie, a pod nim niewidzialny podpis „Podziwiaj moja własność”.

Tak czasem sobie myślę, że gdybyśmy z taką pasją podeszli do głodnego, żebraka, sieroty… Spędzilibyśmy wiele godzin dla ustalenia, dlaczego jest w takim położeniu, poświecilibyśmy mu czas na rozmowach i w końcu użylibyśmy własnych finansów, aby ta biedna osoba powróciła do pierwotnego wyglądu i kondycji. Czyż to nie byłoby piękne zajęcie?

Dlaczego łatwiej jest inwestować w przedmioty a nie w człowieka? Odpowiedź jest prosta: bo przedmioty są nasze a człowiek nie. Inwestując w człowieka nie budujemy naszej dumy, często wręcz przeciwnie uczymy się pokory, gdyż nie spotkamy się z wdzięcznością.

Dlatego Bóg w Swoim Słowie raz po raz dodaje nam takiej motywacji, nawołuje do tego, by pomagać bliźnim, by naszą pasją stał się drugi człowiek. Nie można się tym pochwalić tak jak samochodem, domem, kolekcją itp. Ale dla Boga ostatecznie to człowiek się liczy, a przedmioty to marny pył. No i zostajemy z pytaniem, czy dla mnie też?