BLOG << zobacz wszystkie wpisy

6 grudnia 2012,

Zerwały się wichry

Iz 26, 1-6 · Ps 118 · Mt 7, 21.24-27

Czwartkowe czytanie liturgiczne obejmuje fragment o domu budowanym na skale bądź na piasku. Znamy dobrze to porównanie i pamiętamy z pewnością konsekwencje: dom zbudowany na skale przetrwa a dom postawiony na piasku runie.

Chciałbym zwrócić uwagę na to, że budujący na skale to ten, kto słucha słów Jezusa i wypełnia je. Słucha i wypełnia – to ważne połączenie. Nie można wypełniać nie słuchając i nie wystarczy tylko słuchać. Warto również zauważyć, że Jezus nie obiecuje, że na taki dom nie spadną trudności. Wręcz przeciwnie, mówi o tym, że spadną wielkie kłopoty. Jednak budowanie na Chrystusie pozwoli je przetrwać. Czasem może myślimy sobie, ze skoro jesteśmy w Chrystusie, to ominą nas problemy. Spodziewamy się, że życie będzie łatwiejsze, przyjemniejsze. A kiedy nas spotykają kłopoty nie potrafimy się z nimi pogodzić. Słuchając tej przypowieści możemy zobaczyć, że nie o to chodzi. Jezus nie obiecuje, że zabierze problemy, że zapobiegnie im ale, że możemy z Niego czerpać siłę do ich pokonania.

Zauważmy jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, że budowanie domu zajmuje trochę czasu. Może w czasach Jezusa nie było to tak skomplikowane jak jest teraz. W naszym kraju nie można sobie samemu wybudować domu. Musi to robić fachowiec z tzw. papierami, czyli licencją. W Stanach jest to prostsze, każdy może sobie samemu wybudować dom. Po 4 latach może go nawet sprzedać. Budowa domu zawsze jednak wymaga wysiłku i czasu. No może poza Afryką równikową, gdzie buduje się z gliny i gałęzi, co zajmuje podobno 3 dni pracy jednego dorosłego mężczyzny. Jezus mówiąc o budowie domu ma na myśli proces, wysiłek i czas. Zauważmy również, że Jezus nie mówi o tym, że dom zbudowany na skale jest ładniejszy, większy, wygodniejszy itp, że budowniczy bardziej się przykładał, był pracowity. Ten budowniczy był po prostu roztropny i wybrał właściwe miejsce. Podobnie my budując na Chrystusie dokonaliśmy właściwego wyboru i może nasze życie niekoniecznie musi być łatwiejsze czy piękniejsze, ale stoi na właściwym gruncie. Przyjdzie czas, gdy ta podstawowa a jednak ukryta cecha naszego domu okaże się najważniejsza.